Miesiąc: Listopad 2017

Prezenty? Tylko nie to.

Nie istnieje dla mnie coś takiego jak idealny prezent. Może dla jednych niewyobrażalne, ale my z mężem już z dawno ustaliliśmy, że uszczęśliwiamy prezentami tylko dzieci. Mąż nie ma problemu, nie zastanawia się czym mnie zachwycić,a ja nie robię mu na złość i nie kupuję „praktycznych” męskich gadżetów, tudzież kosmetyków, których nie zdążyłby zużyć do kolejnych Świąt.

Czytaj dalej

Patriotycznie.

Przekładając kartkę z kalendarza natrafiłam na łacińskie przysłowie:

„Ojczyznę kochamy nie dlatego, że wielka, ale że nasza”.

Tak mi się to zdanie spodobało, że uczyniłam z niego myśl przewodnią dzisiejszego dnia.

Czytaj dalej

Te cholerne króliki.

Widziałam ostatnio dziwną prozdrowotną reklamę wielodzietności wykonaną przez Ministerstwo nasze. Zniesmaczyłam się. Zdenerwowałam. Rozczarowałam. Moją dyskusję z mężem na temat tego kuriozalnego spotu reklamowego podsłuchała córka. „Mamo przecież króliczki są miękkie i słodziutkie”, dlaczego więc to, by miało kogoś obrazić, no właśnie dlaczego? Czytaj dalej