Kto mnie do tego zmusił.

Przyznałam w opisie, że piszę, bo chcę. Jednak pierwszy post dedykuję pierwszemu czytelnikowi.  Pierwszy czytelnik ma to do siebie, że lubi oceniać, a nawet zostawić swój ślad, do czego jak najbardziej zachęcam. Przy okazji nadmienię, że moją inspiracją i osobą, która wpłynęła na to, że siadłam i piszę jest pewna ….tajemnicza kobieta. Równie dojrzała wiekiem , jak ja.

Uznałyśmy wspólnie, że mogłabym pisać, choć ja wiem, że jestem leniwa, ale dobry kop w zad, może przynieść bardzo pozytywne efekty. Ja niestety jak zawsze w takich wypadkach zasłoniłam się swoją chorobą, ale po krótkim namyśle stwierdziłam, że każda aktywność umysłowa może mieć zbawienny wpis na mój umysł. W taki oto sposób złożyłam obietnicę, z której mam zamiar się …postaram się wywiązać.  Będzie to więc nowa terapia i quasi terapia, bo prawdziwa kozetka ze specjalistą jest dla mnie zbyt kosztowna.

1187wizyt ogółem,1wizyt dzisiaj

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.