Pigułka dobra na wszystko.

Są  sytuacje w życiu, kiedy medycyna może wszystko. Są też takie, kiedy jest bezradna. Oczywiście wszyscy życzymy sobie jak najwięcej tych pierwszych. Kiedy wygrywamy z chorobą, łatwo jest powiedzieć, że leczenie przynosi oczekiwany efekt. Mi też leki pomagają żyć normalnie. Jestem wzorowym pacjentem i nie wierzę w jakąś antypsychiatrię, która każe odrzucić leki i siłą woli powstrzymać nawrot choroby. Świetna teoria, ale ja mam rodzinę i życie, od którego nie marzy mi się odrywać  do świata iluzji, psychozy i totalnej nierzeczywistości. Nie eksperymentuję na sobie.

Ciekawi mnie jednak inny trend wśród zdrowych ludzi. Nazwałabym go leczeniem z bycia człowiekiem. Każdy wie, że człowiek no niestety, ale poci się m ma wzdęcia, czasem nie pachnie, ma zgagę, a z charakterem tez bywa różnie. Na przykład stres, gdzie się kończy granica, a gdzie wymaga już zażycia magicznej ziołowej pigułki.

Walczymy zatem ze wzdęciami, bojąc się chociażby pomyśleć o niestosownym zachowaniu w miejscu publicznym. Na szczęście są przeróżne suplementy, które rzekomo oszczędzą nam tego szoku i zakłopotania, gdyby jednak coś się nam przytrafiło. Co ciekawe w reklamach nikt nie nazywa tego po imieniu. Wzdęcia , kłopoty trawienne, ludzie toż to zwykłe bąki są, te same, z których śmiałeś się w podstawówce. Ale gdyby powiedzieć, że to zwyczajne i ludzkie, kto by kupował Espumisan i inne tego typu specyfiki. Łatwiej powiedzieć to wstyd i hańba, musisz temu zapobiec !

Skoro już jesteśmy przy układzie pokarmowych i wydalniczym. Co nam wmawiają reklamy…Możesz jeść do syta, nawet najeść  się jak świnka, ale na koniec popij tabletkę na wątrobę wodą i …jedz ze smakiem dalej. Nawet jak boli i piecze, nie ma problemu, trzeba koniecznie czerpać radość z biesiadowania i tu gdzie wystarczyłby zwykły umiar lub zdrowy rozsądek mamy kolejne farmaceutyczne rozwiązanie.

No i stres, stres też wymaga suplementu diety. Czasem można nawet okiełznać rozdrażnione dziecko, bo na pewno jest takie z braku magnezu. Zestresowany dorosły, drżący jak liść przed poniedziałkowym pójściem do pracy, czy telefonem szefa  MUSI zażyć coś na odstresowanie.

Co jeszcze? Zaburzenia erekcji, kłopoty z cerą, nieświeży oddech , słabe zniszczone włosy, czy nawet menopauza. Wszystko to, co jest naturalne dla ludzkiego organizmu, naturalnym już nie jest.  Walczymy ze wszystkim, co ma choć znikome ślady bycia niehigienicznym i brzydkim.

Wszystko co ludzkie jest nam obce, suplementy diety tylko pomagają nam to wymazać. Pomyśleć, że większość problemów może rozwiązać wizyta w aptece, jaki ten świat jest prosty…

592wizyt ogółem,4wizyt dzisiaj

2 odpowiedzi do “Pigułka dobra na wszystko.”

Dodaj komentarz