Życie to nie jest bajka.

Wydaje się, że wiemy wszystko. Jak żyć i co robić by być szczęśliwym. Staramy się, zwłaszcza jako rodzice, by przekazać dzieciom gotowy przepis na życie. W swojej naiwności kierujemy się troszkę nierealnymi mrzonkami..Moje dzieciaki nie mogą przeczytać tego wpisu, bo jest troszkę demotywujący.

Kto z nas nie słyszał od rodziców, co ma robić, alby osiągnąć coś w życiu. Miałeś czytać książki, odrabiać lekcje, uczyć się i ewentualnie jeszcze szanować starszych. Dobre wychowanie i edukacja miały zaprocentować w przyszłości. Nie wiem jak rodzice dzisiejszych 20-laków, ale jeszcze moja mama takie rady dawała.

Sama też każę swoim dzieciom mówić sąsiadom „dzień dobry” i przypominam o odrabianiu lekcji, czy  o ważniejszych sprawdzianach (dziennik elektroniczny przypomina z kolei mi). Dzieciaki wiedzą, że nauka to ich obowiązek, ale daleka jestem do wmawiania im, że dzięki temu daleko zajdą.  Po prostu wymagam, zgodnie z rolą rodzica.

Uczono nas kiedyś, że za pilną prace w szkole jest jakaś nagroda. „Ucz się ucz , bo nauka to potęgi klucz” – taki wpis z pamiętnika. Tak… miało być jak w bajce, za bycie pilnym nagroda, za bycie leniuszkiem kara. Niestety życie jest bardziej skomplikowane. Ile razy poczuliśmy się skrzywdzeni przez los, bo komuś powiodło się lepiej, mimo, ze wcale na to nie zasłużył..

Dlatego powiedzmy sobie jasno,  baśniowe prawa nie działają w prawdziwym życiu. Krew pot i łzy? Za to nie dostaniesz medalu, nie oczekuj pochwały. Wobec takiej niesprawiedliwości losu można zadać pytanie, po co być dobrym, pilnym, uczciwym, pracowitym, koleżeńskim?

Może po to, by poczuć się jednak lepiej. Skoro chcielibyśmy, by życie było bajkowe to pewnie widzimy się w roli pozytywnego bohatera. Nie mamy wiec wyjścia. Bycie porządnym człowiekiem nie musi się opłacać i nie oznacza, że ktoś jest frajerem.

Za to mama jest taka dumna :)

383wizyt ogółem,1wizyt dzisiaj

Dodaj komentarz