Wiosno przybywaj.

Zmęczona wieczną zmarzliną, która w tym roku opanowała nasz kraj, a może moje województwo w szczególności, zapijam smutki..

mocną herbatą.

Przerażona szarawym odbiciem w lustrze dokonałam zakupu aż 3 pomadek, jednej maseczki i pewnych innych akcesoriów kosmetycznych. Zakup który pewnie dla tegoż odbicia nie będzie miał znaczenia i nie sprawi, że stanie się mniej szare, ale zapewne ucieszył pewną młodocianą konsultantkę Avonu.

Na spacery nie wychodzę, bo widok zalegającego śniegu dawno przestał kojarzyć mi się z beztroskim i sielskim nastrojem  Bożonarodzeniowej pocztówki. Czekam na czas bez śniegu, za to z zielenią i nawet słońcem, a jak ma razić niech już razi…

Z zazdrością za to zerkam na sąsiada, który codziennie o 7 rano rześko spaceruje ze swoim owczarkiem niemieckim. Ja tymczasem leniwie snuje się do samochodu teścia, by dowieźć najmłodszego syna do przedszkola. A sąsiad idzie szybkim i pewnym krokiem, że też mu się tak chce…..

Ja najchętniej owinęłabym się szczelnie kocem i przespała całą zimę, byle jaki początek wiosny i wszystkie małe i większe problemy.

W sumie nawet nie dlatego, że jest mi tak zimno. Szukam utraconej werwy i energii, którą głupia zima zabiera, ale na szczęście wiosna już jest, to pewnie wrócę do życia.

Aha, zmieniłam pracę. Zostałam specjalistą ds sprzedaży.

Sprzedam swojego wewnętrznego lenia, albo najlepiej oddam za koszty utrzymania 🙂

 

1429wizyt ogółem,4wizyt dzisiaj

Jedna odpowiedź do“Wiosno przybywaj.”

  1. Motyle każdej maści-ubarwione
    w dowolnej kolorystyce.
    latem , w promieniach słońca..
    we własnej celebrystyce[okazałości]
    ogrzewają swe zmarznione skrzydlate ciała
    tak letnia pora na nie działa.
    gdyby nie praca ,też bym sie zakopał jak kret w głębokiej jamie
    a tak: to z rana się spieszę do pracy.. rodacy! do pracy.
    ps. wiosennej depresji mówimy stanowcze NIE 😀 hee he heee

Dodaj komentarz