Chyba jest ok.

„Dla mnie ten świat jest spoko” uznało kilka miesięcy temu moje najmłodsze dziecko. Skoro 5-latek może tak powiedzieć, warto się nad tym głębiej pochylić.

Pomału mój staż „w realu” dobiega końca. Przekonałam się, że ludzie w zasadzie to nie gryzą z bliska, ani nawet z dalszych odległości. Tym bardziej ja – nie jestem jakimś bardziej upierdliwym współpracownikiem niż reszta. Chyba świadomie nie nadepnęłam nikomu na odcisk. W sumie nie uważam, bym była aż tak potrzebna w firmie, ale z chęcią w niej dalej zostanę, bo jednak na swój sposób ją polubiłam.

Nie pisałam o tym tutaj, ale rozpoczęłam w tym roku studia podyplomowe. Ma to związek ze strachem, jaki odczuwam na myśl, że musiałabym znowu robić coś, czego nie lubię. Dlatego dokształcam się. Co ciekawe kolejni ludzie, których poznaję są w porządku i też nie gryzą!

Poza tym dzieci rosną, my się delikatnie starzejemy. Byliśmy z mężem nawet na koncercie jazzowym ! To na pewno znak, że dojrzewamy 🙂

Chyba tak wygląda normalne życie. Bez uniesień, ze schizofrenią w tle i z malutkim strachem, co tam się czai ‚za rogiem”. Mam nadzieję, że już same dobre rzeczy. Może nie czerpię z tej nudnej normalności zbyt wielu inspiracji do wpisów, ale jest naprawdę DOBRZE.

Total Page Visits: 767 - Today Page Visits: 13

One Response to “Chyba jest ok.”

  1. A ja się cieszę, że znalazłem ten blog, bo takie pisanie, to troche jak serial na faktach…

    Ja z kolei się trochę boje, że mnie gdzieś te ludzie pogryzą. Dlatego stawiam na własny rozwój i pracę jako wolny skoczek.

    Dodaje Twój blog do mojej listy.

    ps. ja też schizofrenik

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.