Szaleństwo nie jest cool.

Poszłam do pracy, by się socjalizować, nie zdziczeć do końca w domu i by mieć kontakt z żywymi ludźmi. Wszystkie te zalety wychodzenia „w świat” odczuwam na własnej skórze, co nie znaczy, że nagle ozdrowiałam. Po prostu jestem wśród was.

Mam niezwykle oryginalną sąsiadkę z biurka obok. Mimo, że jest starsza kilka lat ode mnie ubiera się odważnie, z dumą nosi tatuaże (zresztą planuje nawet kolejne), oraz czasami uprawia sporty ekstremalne. Wiem, że lubi skoki na bungee poza tym używa często zdrobnień, uwielbia komplementy na temat swoich ubrań. Najpierw mnie nieco irytowała, potem przyjrzałam się jej mocniej i zauważyłam, że jest swego rodzaju kolorowym ptakiem.

Ja jako szary motyl patrzę tylko na coraz nowsze stylizacje biurowe i jej podejście do innych. Całość tworzy kobietę atrakcyjną, pewną siebie, za którą nadal oglądają się faceci. Sama o sobie mówi, że jest szalona i nie lubi uporządkowanych, nudnych ludzi.

Powiedziała mi kiedyś, że jestem mało inwazyjna i taka… normalna. Do końca nie wiem, co miała na myśli. W zasadzie wiem, że nie przepada za mną. Może gdybym skoczyła z komina w Głogowie wprost na głowę, zaimponowałabym jej. A tak ja – otyła koleżanka , nieco niemrawa, siedzę pochylona nad komputerem…I nie mogę, po prostu nie mogę powiedzieć jej, że ja też jestem lekko pokręcona.

Bo bycie szalonym jest takie fajowe i w ogóle cool, pod jednym warunkiem – kiedy nie masz na to papierów.

Total Page Visits: 1732 - Today Page Visits: 3

One Response to “Szaleństwo nie jest cool.”

  1. „Nie ma zdrowych, są tylko jeszcze nie zdiagnozowani…” – taki utarty banał przytoczę, ze świata „ludzi z papierami” – ale często jakże prawdziwy..

    Pamiętam jak w moim rodzinnym mieście na Starym Rynku rządził pewien chłopiec (około 10 lat), by z wielodzietnej rodziny, co chwile oferował jakieś radio wyrwane czyjegoś samochodu, lub zastraszał przechodniów, mówiąc – „rzuć piątaka, bo w ryj dostaniesz”… O nim również mówiono, że ma papiery i w oczach mieszkańców, był nietykalny – no bo kto by z szaleńcem zadzierał 🙂 Taka dygresja zupełnie nie związana z wpisem… z życia, jak ten blog.

    Gratuluję, kolejnego bardzo dobrego wpisu!

    /jp

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.